Wyrok sądu: 5 lat zakazu dla stalkera - SCFP.pl
Finał Sprawy Na Sygnale / Los Angeles

Koniec koszmaru? Sąd bezlitosny dla stalkera Sabriny Carpenter. Zapadł rygorystyczny wyrok!

Redakcja SCFP.pl
Opublikowano: 21 Czerwca 2026
William Applegate - sprawca
Fot. Archiwum policji LAPD

To już oficjalne. Sąd Najwyższej Instancji w Los Angeles położył kres bezkarności 31-letniego Williama Applegate'a. Mężczyzna, który wielokrotnie terroryzował dom Sabriny Carpenter, usłyszał surowy wyrok. Zdobyliśmy szczegółowe raporty z samej sali rozpraw, które ujawniają pełną skalę tego, z czym musiała mierzyć się artystka.

Rozprawa decydująca o przedłużeniu tymczasowego zakazu zbliżania się odbyła się w środę, 17 czerwca. Jak wynika z raportów amerykańskich agencji prasowych (m.in. The Associated Press i Rolling Stone), wzięła w niej udział sama Sabrina Carpenter. Artystka, w trosce o własny komfort psychiczny, połączyła się z salą sądową wirtualnie. Sędzia zezwolił jej na wyłączenie kamery, dlatego jej interesów na miejscu broniła znana prawniczka gwiazd, Blair Berk.

Skala zagrożenia: To nie były "tylko" trzy wizyty

Początkowo media informowały o wtargnięciu z 23 maja i powrotach pod dom piosenkarki w kolejnych dniach. Na sali sądowej obrona ujawniła jednak zapisy z kamer i raporty ochrony. Okazało się, że Applegate próbował przedostać się pod dom lub na teren posiadłości Sabriny aż kilkanaście razy ("more than a dozen times"). Pierwsze sygnały o jego niepokojącej obecności w okolicy odnotowano już 19 kwietnia.

"Tylko jeśli Sabrina powie mi to osobiście"

Relacje dziennikarzy obecnych na sali mrożą krew w żyłach. Applegate nie wynajął adwokata – stawił się w sądzie w garniturze, z własnym laptopem i reprezentował się sam. Wypowiadał się "głębokim, monotonnym głosem".

Mężczyzna stwierdził bez skrępowania, że byłby chętny trzymać się z daleka od artystki, ale... tylko wtedy, gdyby Sabrina powiedziała mu to prosto w twarz. Cały czas utrzymywał, że prawnicy i ochrona tworzą spisek, by ich rozdzielić.

Nowe, przerażające urojenia ujawnione w sądzie:

  • Incydent na Coachelli: Sprawca twierdził przed sądem, że był obecny podczas kwietniowego występu Sabriny na festiwalu Coachella. Jak oświadczył, piosenkarka miała "cały czas patrzeć na niego podczas śpiewania, próbując się z nim skomunikować".
  • Rozwój teorii wojskowej: Do swoich wcześniejszych twierdzeń o "tajnym programie wojskowym", Applegate dodał, że został zwerbowany do niego w jednym z hoteli w LA, a celem ich "wspólnej misji" z Carpenter ma być... przygotowanie świata na "drugie przyjście Chrystusa".

Bezwzględny wyrok: 5 lat zakazu

Sędzia David L. Wasserman nie miał żadnych złudzeń co do stanu psychicznego i niebezpieczeństwa, jakie stwarza 31-latek. Zwracając się bezpośrednio do niego, sędzia powiedział:

"Rozumiem, że wierzysz, iż aby ocalić świat, ty i ona musicie być razem. (...) Oczekuję jednak, że będziesz przestrzegać tego nakazu, a nie tego, co uważasz za słuszne lub co, jak sądzisz, nakazuje ci wojsko. Nie chcę, żebyś wyszedł stąd z myślą, że twój cel jest ważniejszy niż to, co ja o tym myślę. Nakaz to nakaz i musisz go przestrzegać."

Gdy stalker odpowiedział jedynie lakonicznym "Rozumiem, co pan mówi", unikając twardej deklaracji, sędzia wymierzył mu maksymalny, standardowy wyrok: 5-letni zakaz zbliżania się.

Zakaz będzie obowiązywał do 17 czerwca 2031 roku. Na mocy wyroku mężczyzna musi trzymać się z dala od Sabriny, jej domu, samochodu oraz siostry Sarah i jej partnera. Sąd nałożył na niego również bezwzględny zakaz posiadania jakiejkolwiek broni. Każda, nawet najmniejsza próba złamania tego nakazu automatycznie skończy się dla niego więzieniem i wysoką grzywną.

Miejmy nadzieję, że ten stanowczy ruch wymiaru sprawiedliwości ostatecznie zapewni Sabrinie bezpieczeństwo i spokój, na jaki zasługuje.

Źródła: Akta sądowe (Los Angeles Superior Court), raporty The Associated Press, The Guardian oraz magazynu Rolling Stone. Opracowanie własne SCFP.pl.