Sabrina Carpenter Stalker - SCFP.pl
Na Sygnale Świat / Muzyka

Przerażające kulisy ataku na dom Sabriny Carpenter. Stalker wrócił na posesję zaledwie dobę po aresztowaniu!

Redakcja SCFP.pl
Aktualizacja: 7 Czerwca 2026
Kadr z reportażu ABC News - Stalker Sabriny Carpenter
Fot. KABC / ABC News

Wydawało się, że to typowy incydent z udziałem nadgorliwego fana, jednak amerykańskie dokumenty sądowe ujawniają prawdziwy koszmar, przez który przechodzi Sabrina Carpenter. Gwiazda popu padła ofiarą mężczyzny, którego policja z Los Angeles określa mianem człowieka o "niepokojącej i irracjonalnej obsesji". Zdobyliśmy szczegóły ze śledztwa, o których do tej pory w Polsce nie mówiono.

W ostatnich dniach media obiegła informacja o tym, że 27-letnia Sabrina Carpenter wywalczyła w sądzie zakaz zbliżania się dla swojego stalkera. Choć sam fakt włamania brzmi groźnie, zachodnie raporty – w tym doniesienia magazynu „Rolling Stone” oraz portalu TMZ – pokazują, że sytuacja była znacznie bardziej dramatyczna, a aresztowanie wcale nie powstrzymało sprawcy.

Anatomia obsesji: Krok po kroku do drzwi sypialni

Z zeznań złożonych przez detektywa policji z Los Angeles (LAPD), Petera Doomanisa, wynika, że 31-letni William Applegate zaczął inwigilować posiadłość autorki hitu "Espresso" już około 20 kwietnia bieżącego roku. Początkowo jego działania polegały na parkowaniu samochodu w okolicy i stopniowym zmniejszaniu dystansu do jej domu.

Prawdziwa eskalacja nastąpiła 23 maja. Jak wynika z akt sądowych, Applegate, nie mogąc sforsować głównej bramy wjazdowej, wtargnął na teren prywatny sąsiada artystki, a następnie przeskoczył przez wysoki płot, by dostać się bezpośrednio pod frontowe drzwi Carpenter.

To, co wydarzyło się później, mrozi krew w żyłach. Mężczyzna zaczął agresywnie szarpać za klamkę, próbując dostać się do środka. Gdy zorientował się, że zamek trzyma, zaczął nerwowo pukać i dzwonić wideodomofonem. Na miejscu natychmiast zjawiła się ochrona osiedla. Skonfrontowany ze strażnikami 31-latek odmówił opuszczenia terenu. Z pełnym przekonaniem twierdził, że "Sabrina dobrze go zna i właśnie na niego czeka". Chwilę później wylądował w radiowozie LAPD z zarzutami o wtargnięcie na cudzy teren (criminal trespass).

Tego nie powiedziano głośno: Koszmar trwał dalej

Większość relacji kończy się na aresztowaniu z 23 maja. Dotarliśmy jednak do fragmentów wniosku o zakaz zbliżania się, które ujawniają bezsilność organów ścigania.

Zaledwie 24 godziny po interwencji policji i opuszczeniu aresztu, 24 maja, William Applegate wrócił pod dom piosenkarki. Jakby tego było mało, pojawił się tam ponownie dzień później (25 maja). Tym razem zaparkował swój samochód bezpośrednio na jej prywatnym podjeździe i przez kilka godzin uważnie obserwował posiadłość. To właśnie ten upór i całkowite ignorowanie działań policji zmusiły prawników Carpenter do złożenia wniosku o natychmiastowy sądowy zakaz zbliżania się w trybie pilnym.

Rodzina również w niebezpieczeństwie

Sabrina Carpenter w swoim oświadczeniu przed sądem nie kryła przerażenia:

Całość zachowania Applegate'a wywołała u mnie znaczny i trwały strach o moje bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo wszystkich osób mieszkających w moim domu. Fizyczna próba otwarcia moich frontowych drzwi, bez zaproszenia, zgody i żadnej podstawy prawnej, to jedno z najbardziej niepokojących naruszeń mojego bezpieczeństwa i prywatności, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.

Co ważne, zdobyte przez nas informacje potwierdzają, że Sąd Wyższej Instancji w Los Angeles potraktował sprawę wyjątkowo poważnie. Wydany tymczasowy zakaz zbliżania się (Temporary Restraining Order) na odległość 100 jardów (ok. 91 metrów) chroni nie tylko samą artystkę, jej dom, samochód i miejsce pracy. Ochroną prawną objęto również siostrę piosenkarki, Sarah, oraz jej partnera, George'a, którzy mieszkają pod jednym dachem z Sabriną.

Co dalej ze stalkerem?

W połowie czerwca Williama Applegate'a czekają dwa decydujące starcia z wymiarem sprawiedliwości. 17 czerwca odbędzie się rozprawa w sądzie cywilnym, na której prawnicy artystki będą walczyć o przekształcenie tymczasowego zakazu w zakaz stały (dożywotni). Dzień później, 18 czerwca, 31-latek stanie przed sądem karnym, gdzie odpowie za fizyczne wtargnięcie na teren prywatny.

Do tego czasu posiadłość Carpenter znajduje się pod wzmocnionym, całodobowym nadzorem ochrony. Będziemy na bieżąco monitorować tę sprawę.

Źródło: Opracowanie własne SCFP.pl na podstawie akt Sądu Wyższej Instancji w Los Angeles, raportów LAPD, TMZ oraz magazynu Rolling Stone.